Święto Konstytucji 3 Maja
Decyzją wojewody małopolskiego Jerzego Millera tegoroczne obchody święta Konstytucji 3 maja odbyły się w nowej formule - bez pochodu patriotycznego z Wawelu na pl. Matejki. W ramach uroczystości zaplanowano po południu w Rynku Głównym pokaz musztry paradnej i koncert w wykonaniu orkiestry wojskowej, zaś na Małym Rynku - lekcję śpiewania piosenek patriotycznych.
Obchody rozpoczęły się mszą za Ojczyznę koncelebrowaną przez metropolitę krakowskiego ks. kardynała Stanisława Dziwisza. - Chrześcijaństwo jest religią nadziei. Konfrontuje nas z trudną rzeczywistością świata, ale nie pozostawia wątpliwości co do tego, że zwycięstwo należy do Jezusa Chrystusa i do wszystkich, którzy powierzą Mu swój los – mówił podczas homilii kard. Stanisław Dziwisz. - Godzi się dziś podziękować za mądrego i świątobliwego Prymasa, Sługę Bożego kardynała Stefana Wyszyńskiego. Jego postawa, postawa Kościoła pomogła narodowi nie poddać się, zachować ducha i nadzieję. Godzi się podziękować Bogu za bł. Jana Pawła II, który miał niepodważalny udział w scenariuszu wydarzeń, jakie się dokonały w naszej Ojczyźnie podczas jego pontyfikatu.
Metropolita krakowski zwrócił uwagę na niepokojące zjawiska, które szerzą się we współczesnym świecie. - Niepokoi szerzący się relatywizm moralny - podkreślił. - Ujawnia się on między innymi w pladze rozwodów, w trapiących nas patologiach i nałogach, w próbach legislacji tak zwanych związków partnerskich, również homoseksualnych. Niepokoi też postawa niektórych przedstawicieli życia publicznego, którzy z jednej strony deklarują się jako katolicy, a z drugiej wyznają poglądy sprzeczne z nauką Kościoła.
W Święto Konstytucji 3 Maja zabrzmiał dzwon Zygmunta. Tego dnia w Katedrze Wawelskiej zgromadzili się przedstawiciele władz Krakowa oraz województwa, krakowskich stowarzyszeń, księża z archidiecezji krakowskiej, mieszkańcy oraz turyści. Uczestniczyli krakowscy bracia kurkowi z królem kurkowym Józefem Hojdą oraz marszałkami Władysławem Kufrejem oraz Ryszardem Maślanką.
Metropolita krakowski zaznaczył, że 3-majowa uroczystość to nie tylko wspominanie przeszłości: - Niepokoją nas dzisiaj głębokie podziały w społeczeństwie. Przyczyniają się do nich partie polityczne, którym nie wystarczy artykułowanie własnych zamierzeń i programów, dlatego podejmują walkę z inaczej myślącymi. Tymczasem taka walka jest jałowa: nie buduje, zrywa więzi, dezintegruje. W imię elementarnej troski o dobro wspólne potrzebne jest wsłuchiwanie się w racje drugiej strony, -
Zdaniem hierarchy spór polityczny, odzwierciedlający odmienne potrzeby zróżnicowanego społeczeństwa, powinien prowadzić do wypracowania najlepszych praw i programów działania, a nie służyć jedynie utrzymaniu się przy władzy albo do jej zdobycia.
Po mszy św. delegacja Bractwa podjęta została poczęstunkiem przez brata kurkowego Romana Z. Gawrysiaka na pikniku pod Wawelem. Tekst i fot.: Janusz Michalczak












