Procesja Bożego Ciała w Krakowie
- Wychodząc dzisiaj w procesji z naszych świątyń i przechodząc ulicami miast i wiosek, pragniemy dać publiczny wyraz naszej wiary – mówił podczas homilii wygłoszonej podczas procesji Bożego Ciała metropolita krakowski ks. kard. Stanisław Dziwisz. - Czynimy to osobiście, ale również jako społeczność, która w swoim życiu zbiorowym pragnie się kierować programem Jezusa zapisanym w Ewangelii. Jest to program miłości i pojednania. Jest to program braterstwa i solidarności. Dlatego ten program nikomu nie zagraża, nikomu nic nie zabiera, a wszystko daje. W duchu tego programu Jan Paweł II na początku pontyfikatu miał odwagę zwrócić się do całego świata, również do tych, którzy nie podzielają naszej wiary, i powiedzieć: „Nie lękajcie się! Otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi”.
W procesji Bożego Ciała, którą poprzedziła msza św. w katedrze Wawelskiej, uczestniczyło ponad 20 tys. osób m.in. delegacja krakowskiego Bractwa Kurkowego z królem Józefem Hojdą „Brodatym” i marszałkami – Piotrem M. Mikoszem oraz Jerzym Mikołajczykiem. Obecni byli m.in. krakowscy biskupi, przedstawiciele cechów, Bractwa Matki Bożej Bolesnej Smętnej Dobrodziejki Krakowa, kawalerowie maltańscy i członkowie zakonu bożogrobców. W procesji do czterech ołtarzy szli przedstawiciele parafii, zakonów, wojska, harcerstwa, a także dzieci w strojach krakowskich i komunijnych. Uwagę zwracała również kilkudziesięcioosobowa grupa zwolenników intronizacji Chrystusa na Króla Polski.
- Właściwą postawą człowieka wobec Boga jest adoracja. Jedynie przed Nim możemy i powinniśmy klękać. Absolutyzowanie każdej innej wartości byłoby nieporozumieniem i bałwochwalstwem, niegodnym istoty stworzonej na obraz i podobieństwo Boże – mówił ks. kard. Stanisław Dziwisz. - Przed człowiekiem, nawet jeżeli jest księdzem, nie powinno się klękać. Trzeba natomiast pochylać się nad człowiekiem, nad jego sprawami i problemami, nad jego cierpieniami i potrzebami, nad jego lękami i nadziejami. Nad człowiekiem powinniśmy się pochylać wszyscy. Również ci, a zwłaszcza ci, którym powierzono władzę, a z nią troskę o dobro wspólne.
Metropolita krakowski wiele miejsca poświęcił w swej homilii rodzinie. - W ostatnim czasie pojawia się nowe zagrożenie – podkreślał. - Próba wprowadzenia w polskim prawodawstwie tak zwanych „związków partnerskich” jedno- lub dwupłciowych wydaje się zasadniczym nieporozumieniem. Nikt i nic nie zastąpi pierwotnej, naturalnej i fundamentalnej wspólnoty małżeńskiej mężczyzny i kobiety, którzy postanawiają iść razem przez całe życie, w doli i niedoli, w zdrowiu i chorobie, i których miłość jest płodna, rodząca nowe życie. Taki był i jest zamysł Stwórcy wobec człowieka i żadna władza nie ma mandatu do reformowania tego, co jest zasadnicze i wpisane w naturę człowieka. Po południu krakowscy bracia kurkowi uczestniczyli w procesji przed ołtarzem i pomnikiem Jana Pawła II w parku Strzeleckim. Tekst i zdjęcia: Janusz Michalczak





