Krakowska Gala prezentacji monet Narodowego Banku Polskiego ,,Hołd pruski, Hołd ruski"
Emisją dwóch wyjątkowych monet Narodowy Bank Polski przypomina wraz z hołdem lennym, który oddany został Zygmuntowi Staremu przez Albrechta Hohenzollerna, wielkiego mistrza Zakonu Krzyżackiego, również hołd cara Wasyla IV Szujskiego złożony królowi Zygmuntowi III.
- Kolekcjonerskie monety Narodowego Banku Polskiego zbiegają się bezpośrednio z ideą, która przyświecała Janowi Matejce - upamiętnienia wielkich wydarzeń. Malarz ten był nie tylko wspaniałym artystą, ale też twórcą narodowej wyobraźni. Kiedy mówimy dziś ,,bitwa pod Grunwaldem”, widzimy obraz Jana Matejki. A gdy myślimy o polskich władcach, to widzimy postacie narysowane przez Jana Matejkę – mówił podczas krakowskiej prezentacji monet dr hab. Andrzej Betlej, dyrektor Muzeum Narodowego, które jest gospodarzem Galerii Sukiennice.
Autorem idei emisji obu monet jest prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński. - Początkowo myślałem o emisji jednej, dwóch monet poświęconych Janowi Matejce, wielkiemu malarzowi, będącemu twórcą mającym nam coś bardzo ważnego do powiedzenia, przekazującym istotne przesłanie - mówił podczas uroczystości w piątek. - Takie też są te dwa obrazy, które zachęcały i zachęcają do działania na rzecz niepodległości. Ale nie byle jakiej – tylko dumnej i szlachetnej.
Imponujący ,,Hołd pruski” jest wielkim płótnem znajdującym się na czołowym miejscu Galerii Sztuki Polskiej w Sukiennicach. Obraz ,,,Carowie Szujscy na sejmie warszawskim”, namalowany szerokim pędzlem, możemy oglądać w Domu Jana Matejki przy ul. Floriańskiej, ma niewielkie wymiary (42 x 63 cm), ale wywołuje równie potężne wrażenie, na co zwróci uwagę Marta Kłak-Ambrożkiewicz, opiekunka tej placówki muzealnej. - Obydwa obrazy niosą ważną treść, ilustrując potęgę pierwszej Rzeczpospolitej, państwa wielonarodowego, wieloreligijnego i prawdopodobnie najbardziej tolerancyjnego w Europie - stwierdza prof. Adam Glapiński.
Gdy króla Polski ogłoszono carem Rosji
,,Hołd ruski”, uwieczniony przez Jana Matejkę, był pokłosiem jednego z największych zwycięstw w dziejach polskiego oręża - bitwy pod Kłuszynem, w której dowodził znakomity strateg - hetman Stanisław Żółkiewski. Polacy zwyciężyli w niej mimo ogromnej dysproporcji sił. Sukces umożliwił zajęcie Moskwy i samego Kremla (8-9 października 1610 roku) oraz aresztowanie cara z rodziną - braćmi i siostrą, zdetronizowanego przez bojarów na wiadomość o klęsce. 17 sierpnia 1610 roku hetman Żółkiewski podpisał z Moskalami traktat, z mocy którego młody królewicz Władysław, syn Zygmunta III uznany został za cara Rosji. Dla współczesnego Czytelnika zaskakujący może być fakt, że wiadomość o carze z Polski przyjęta została entuzjastycznie. W Soborze Uspieńskim bojarzy złożyli nowemu władcy przysięgę na wierność. Uchwalono również utrwalenie przyjaźni między Polską i Moskwą „na wieki”.
Wasyl IV przysięga, że Rosja na Polskę nie napadnie
W swoim pamiętniku hetman Żółkiewski, który odniósł nie tylko wielki sukces militarny, ale również polityczny, odnotowuje złożenie deklaracji wierności przez liczne rosyjskie miasta. Przyczyniła się do tego humanitarna postawa wielkiego polskiego wodza. ,,...kto nad zabór co uczynił, męczył, zabił, spalił cerkiew, zgwałcił, by mi był rodzony brat, nie przepuściłbym mu” - pisał hetman w liście do księcia Lwa Sapiehy. Ciekawostką jest, że w latach 1610-1612 głównie w mennicy moskiewskiej i nowogrodzkiej bito monety z podobizną cara Władysława Zygmuntowicza. Niedawno w Polsce wylicytowano złota kopiejkę z tego okresu za 63 tys. złotych.
Obraz Jana Matejki przypomina nie tylko hołd złożony przez carów Szujskich, ale również triumfalny wjazd do Warszawy hetmana Stanisława Żółkiewskiego. Car pochylił najpierw głowę przed polskim królem, skłonił mu się, dotknął palcami posadzki, a potem poprzysiągł mu posłuszeństwo i przyrzekł, że Rosja już więcej na Polskę nie napadnie. Ówczesny kronikarz i jednocześnie świadek wydarzenia odnotował, że po carze uczynili to samo jego bracia. „Dymitr uderzył czołem raz jeden, a Iwan uczynił to z płaczem po trzykroć”.
Prusy Książęce deklarują wierność Koronie Polskiej
Trwająca ponad 100 lat wojna na przełomie XV i XVI wieku osłabiła znacząco Zakon Krzyżacki. Hołd złożony królowi Zygmuntowi Staremu przez wielkiego mistrza Albrechta Hohenzollerna kładł kres aktywności formacji zakonnej, która mieczem ,,ewangelizowała” podległe sobie ludy. Mimo bliskiego pokrewieństwa z królem Polski, który był wujem wielkiego mistrza (matką Albrechta Hohenzollerna była Zofia Jagiellonka) wojna z Polską doprowadziła nawet do krzyżackiego przymierza z Rosją. Za sprawą hołdu Prusy Zakonne zostały przekształcone, jako lenno Polski, w Księstwo Pruskie. Imponująca uroczystość odbyła się 10 kwietnia 1525 roku w Rynku Głównym na tzw. Goldzie, miejscu w którym oddawano hołdy władcom Rzeczpospolitej. Prusy Książęce stały się lennem dziedzicznym. I bardzo niewiele brakowało, by zostały na początku XVII wieku inkorporowane na stałe w granice Rzeczpospolitej. Podobnie jak mogła się ona powiększyć o terytorium Rosji, która miała powierzchnię 4 mln km kwadratowych. Obraz Jana Matejki poświęcony temu wielkiemu wydarzeniu krzepił w XIX wieku serca dawnych obywateli Rzeczpospolitej i budził nadzieje, że wkrótce powróci ona na mapę świata.
Krakowska premiera obu monet zgromadziła wielu znamienitych gości. Uczestniczyli w niej m.in. marszałek województwa małopolskiego Witold Kozłowski, a także rektorzy krakowskich uczelni, przedstawiciele krakowskiego korpusu dyplomatycznego i generalicji.
Tekst i zdjęcia: Janusz Michalczak
DZIENNIK POLSKI
