Strona główna

2012-09-24

Jubileusz 60-lecia kapłaństwa ks. infułata Jerzego Bryły bracia kurkowi świętowali w Rajczy-Soli

Król kurkowy Kazimierz Loranc „Podhalańczyk” z marszałkami Józefem Durbasem i Władysławem Kufrejem zaprosili braci kurkowych z rodzinami na jesienny rajd w okolice Żywca. Pierwszy dzień to wędrówki po górach i wieczorne ognisko, natomiast niedziela poświęcona była jubileuszowi 60-lecia kapłaństwa księdza infułata Jerzego Bryły, od 32 lat sprawującego duszpasterską opiekę nad krakowskim Bractwem Kurkowym jako jego kapelan.

Uroczysta msza święta odbyła się w kaplicy w Rajczy-Soli. Kaplica ta ma bogatą historię, związaną z księdzem Jerzym Bryłą. Otóż było to pierwsze miejsce jego pracy po wyświęceniu na kapłana. Jako wikariusz prowadził naukę religii, która w tamtych latach została wyprowadzona ze szkół i odbywała się w punktach katechetycznych przy parafiach. Dzieci z Rajczy-Soli musiały chodzić do takiego punktu po 6-8 kilometrów. Dlatego ksiądz Bryła zainicjował budowę nowej kaplicy. Oczywiście odbywało się to w wielkiej tajemnicy, okoliczni mieszkańcy pracowali przeważnie w nocy. – O budowie kaplicy nie wiedział nawet ówczesny proboszcz – wspominał podczas kazania w czasie mszy świętej ks. Bryła. – Nie powiedziałem mu o tej inicjatywie, gdyż bałem się, że zostanie aresztowany przez władze.

Mszę świętą jubileuszową odprawił ks. Jerzy Bryła w asyście ks. Jana Mamcarza, proboszcza z Rajczy i franciszkanina, ojca Leona Pokorskiego, brata kurkowego. Król Kazimierz Loranc z marszałkami Józefem Durbasem i Władysławem Kufrejem uhonorowali czcigodnego jubilata „Guzem Oracewicza”.

Po mszy świętej nastąpiło serdeczne spotkanie byłych uczniów, którzy przychodzili na lekcje religii do ks. Bryły. Niektórzy z nich przynieśli nawet pamiątkowe fotografie z tamtego czasu. Ksiądz Bryła przypomniał sobie większość z nazwisk swoich uczniów.

Po południu uczestnicy rajdu pojechali na Matyskę. To słynna góra koło Żywca, na zboczach której powstała „Golgota Beskidów”. Inicjatorem budowy Krzyża Milenijnego i Golgoty Beskidów był ksiądz prałat Stanisław Gawlik, proboszcz parafii radziechowskiej. Krzyż stanął na Matysce końcem 2001 roku, a wkrótce potem rozpoczęły się prace nad zastąpieniem prowizorycznych stacji drogi krzyżowej pomnikami upamiętniającymi ostatnie godziny życia Jezusa Chrystusa.
Dziś Matyska jest coraz bardziej znanym miejscem kultu męki Chrystusa. W Wielki Piątek odbywa się tu uroczyste nabożeństwo – procesja drogi krzyżowej, a w noc sylwestrową odprawiana jest noworoczna Msza Święta.

Twórcą wszystkich stacji drogi krzyżowej jest brat kurkowy, prof. Czesław Dźwigaj i to właśnie on z księdzem infułatem Jerzym Bryłą objaśniali braciom kurkowym i ich rodzinom znaczenie poszczególnych stacji drogi krzyżowej. Na szczycie przy Krzyżu Milenijnym profesor Czesław Dźwigaj został wyróżniony medalem królewskim i „Guzem Oracewicza”. Ostatnim akordem jesiennego rajdu była wizyta w Muzeum Browaru w Żywcu. Tekst i zdjęcia: Marian Satała, Piotr M. Mikosz 

List Królewsko-Marszałkowski:

 

Jerzy Bryła

Kapelan Krakowskiego Bractwa Kurkowego
 
Czcigodny Księże Infułacie,
 
Krakowskie Bractwo Kurkowe, organizacja o ponad 750-letnim rodowodzie, tu w tej kaplicy wzniesionej z Twojej inicjatywy w okresie Twojej posługi jako wikariusza w Rajczy, składa Ci hołd i synowskie zapewnienie o szacunku i miłości jaką kolejne pokolenia braci kurkowych obdarzają swojego duszpasterza.
W imieniu wszystkich braci kurkowych i swoim własnym proszę o przyjęcie najserdeczniejszych podziękowań za 32 lata posługi duszpasterskiej w krakowskim Bractwie Kurkowym.
Historia lat kapłaństwa Księdza Infułata to długi szlak służby Chrystusowi, Kościołowi, społeczności Miasta Krakowa i jego bractwa kurkowego. Nie da się tych lat, za które pragniemy podziękować, i tego co się w nich wydarzyło, wyrazić w jednym liście. Kraków i jego Bractwo Kurkowe są dumne i cieszą się wszystkimi osiągnięciami Księdza Infułata.
We wdzięcznej pamięci mamy wszystkie inicjatywy, które doprowadziły nasze bractwo na wyżyny. To dzięki księdzu Infulatowi mogliśmy corocznie pielgrzymować do Rzymu, by tam wsłuchiwać się w słowa umiłowanego Ojca Świętego Jana Pawła II. Ksiądz Infułat był sprawcą wielkiej idei wznoszenia pomników dla uczczenia największego z Polaków, błogosławionego Jana Pawła II. To ksiądz Infułat prowadził nas po światowych sanktuariach Maryjnych począwszy od Jasnej Góry poprzez Fatimę, Lourds, Siluva i Gwadelupę.
Proszę o przyjęcie wyrazów wdzięczności za lata pełnej poświęcenia współpracy, której cała lokalna społeczność, w tym wszystkie grupy, którym ksiądz Infułat jest ojcem i dobroczyńcą doświadczały. W pierwszym rzędzie myślimy o Bractwie Kurkowym, ale nie pomijamy też krakowskich wodociągów i całego środowiska artystycznego prastarej stolicy Polski. Wiemy z jakim oddaniem niesie ksiądz Infułat swoje kapłańskie posługi środowisku ludzi niesłyszących. To wszystko sprawia, źe szacunek dla naszego kapelana jest coraz większy.
Mieliśmy przekonanie, że w poczuciu dobrze wypełnionej misji ewangelizacyjnej znajdzie Ksiądz spokój, radość i spełnienie na emeryturze. Jednak niezmierne zaangażowanie i niespożyte zasoby energii Wielebnego Księdza, dowodzą, że kolejne lata obfitować będą w niezliczoną ilość przedsięwzięć podejmowanych w imię miłości bliźniego. 
Niech Chrystus, Najwyższy i Wieczny Kapłan darzy Księdza Infułata zdrowiem i siłami, potrzebnymi do dalszej gorliwej pracy.
Proszę o przyjęcie gorących podziękowań za wszelkie dobro duchowe i materialne, które zostało dokonane dzięki posłudze Księdza Infułata na przestrzeni 60 lat służby dla Kościoła krakowskiego.
 
Kazimierz Loranc "Podhalańczyk"
Król kurkowy A.D. 2012
z marszałkami Józefem Durbasem i Władysławem Kufrejem