Jesienne zawody strzeleckie. Superstrzelcem - brat Jerzy Turbasa
Jacek Kofin z Krakowa został królem Okręgu Krakowskiego Bractw Kurkowych. Tytuły marszałków zdobyli Wojciech Dzierwa z Tarnowa i Grzegorz Adamski z Krakowa. Zawody odbyły się na strzelnicy Pasternik w Krakowie.
W pierwszej części jesiennego strzelania o klejnot króla kurkowego AD 2016 Zbigniewa Kwatera „Binarnego” do rywalizacji stanęli goście honorowi. Po raz kolejny triumfował Michał Niezabitowski, dyrektor Muzeum Historycznego. W rywalizacji generałów i królów kurkowych aż trzech zawodników trafiło w „dziesiątkę”. Komisja sędziowska uznała, żenajbliżej środka tarczy strzelił Jerzy Turbasa. W rywalizacji superpuchar Jerzy Turbasa pokonał Michała Niezabitowskiego. Ale klejnot króla, tym razem była to szabla „Ludwikówka” wz.1934, zdobyła Maria Ziomek.
W strzelaniu krakowskim uczestniczyli bracia z Krakowa, Tarnowa i Gorlic. Z gości honorowych należy odnotować obecność przewodniczącego Rady Miasta Krakowa Bogusława Kośmidera, generała broni Edwarda Gruszki i generała brygady Jerzego Guta. Byli też prezesi Krakowskiej Kongregacji Kupieckiej Wiesław Jopek i Małopolskiej Izby Rzemiosła i Przedsiębiorczości Janusz Kowalski. W strzelaniach otwartych uczestniczyło kilkaset osób. Do zdobycia było 70 pucharów. Piknik bracki trwał pomimo deszczu, odbywał się bowiem na zadaszonym terenie strzelnicy. Tekst: Marian Satała. Zdjęcia: Janusz Michalczak
Jacek Kofin z Krakowa został królem Okręgu Krakowskiego Bractw Kurkowych. Tytuły marszałków zdobyli Wojciech Dzierwa z Tarnowa i Grzegorz Adamski z Krakowa. Zawody odbyły się na strzelnicy Pasternik w Krakowie.
W pierwszej części jesiennego strzelania o klejnot króla kurkowego AD 2016 Zbigniewa Kwatera „Binarnego” do rywalizacji stanęli goście honorowi. Po raz kolejny triumfował Michał Niezabitowski, dyrektor Muzeum Historycznego. W rywalizacji generałów i królów kurkowych aż trzech zawodników trafiło w „dziesiątkę”. Komisja sędziowska uznała, żenajbliżej środka tarczy strzelił Jerzy Turbasa. W rywalizacji superpuchar Jerzy Turbasa pokonał Michała Niezabitowskiego. Ale klejnot króla, tym razem była to szabla „Ludwikówka” wz.1934, zdobyła Maria Ziomek.
W strzelaniu krakowskim uczestniczyli bracia z Krakowa, Tarnowa i Gorlic. Z gości honorowych należy odnotować obecność przewodniczącego Rady Miasta Krakowa Bogusława Kośmidera, generała broni Edwarda Gruszki i generała brygady Jerzego Guta. Byli też prezesi Krakowskiej Kongregacji Kupieckiej Wiesław Jopek i Małopolskiej Izby Rzemiosła i Przedsiębiorczości Janusz Kowalski. W strzelaniach otwartych uczestniczyło kilkaset osób. Do zdobycia było 70 pucharów. Piknik bracki trwał pomimo deszczu, odbywał się bowiem na zadaszonym terenie strzelnicy. Tekst: Marian Satała. Zdjęcia: Janusz Michalczak














