Bracka wyprawa jachtowa w najpiękniejsze rejony Karaibów
Trzy brackie załogi jachtowe odbyły doroczny rejs. Tym razem celem dwutygodniowej wyprawy były najbardziej urocze zakątki Karaibów. Wprawa obfitowała w wiele wrażeń, na szczęście bracia uniknęli potężnych sztormów, które nękają Karaiby, gdy w Polsce mamy lato.
Połowa lutego okazała się idealną porą na zwiedzanie tego pięknego i zarazem najcieplejszego rejonu Atlantyku, krainy pięknych plaż ze śnieżnobiałym piaskiem i pióropuszami palm. Jedną z atrakcji była możliwość zwiedzenia wyspy Sainta Lucie z dwoma charakterystycznymi górami -
Dużym i Małym Pitonem (Gros Piton i Petit Piton). Obie są dzisiaj częścią powstałego tu Parku Narodowego i znajdują na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Wielkie wrażenie zrobił na przybyszach z Polski Fort Rodney na Małych Antylach, należący dziś do znajdującego się na północy wyspy Pigeon Island Parku Narodowego – miejsce w którym kręcono film ,,Piraci z Karaibów”.
Szczególny urok ma wyspiarskie państwo na Morzu Karaibskim, w archipelagu Małych Antyli, które obejmuje wyspę Saint Vincent oraz położoną na południe od niej północną część archipelagu Grenadyny (południowa część tego państwa stanowi terytorium Grenady). Kraina ta wchodzi w skład Brytyjskiej Wspólnoty Narodów. Wyspy przyciągają turystów pięknem unikatowej fauny i flory oraz gościnnością ich mieszkańców. Archipelag Grenadyn stanowi raj dla miłośników plażowania i sportów wodnych. Podczas wyprawy gościliśmy między innymi na wyspie Tobago leżącej nieopodal ujścia rzeki Orinoko, które wiązane są z opowieścią Defoe o Robinsonie Crusoe.
Niezwykłe jest miejsce o o nazwie Les Salines na Karaibach, na południowym wybrzeżu Martyniki, będąca jedną z najchętniej odwiedzanych plaż na wyspie, zarówno przez turystów, jak i miejscową ludność. Fantastyczna jest również wyspa Sainte Anne, odkryta przez Kolumba już w roku 1493, która wyspa w ciągu swej historii przechodziła przez ręce rożnych władców – francuskich, angielskich i szwedzkich. Wspaniała wyprawa i niesamowite przeżycia.
Tekst i zdjęcia: Kazimierz Loranc




































