Bracia w procesji na Skałkę ku czci św. Stanisława
„Dobrzy pasterze nie zabiegają o siebie, ale o owce, demaskują kłamstwo i grzechy, zachęcają do nawrócenia, głosząc miłosierdzie Boga – mówił na Skalce podczas homilii abn. Józef Michalik. - Mimo to, a może właśnie dlatego, do św. Jana Pawła II strzelano, bo dla kogoś jego głos był głosem niewygodnym. A jednak ten głos, choć jeszcze był słaby, zabrzmiał szczególnie mocno, gdy ojciec święty przebaczył zamachowcy. Jan Paweł II nie bał się świata, bo odwagi uczył się od św. Stanisława, tu w Krakowie, a siłę czerpał ze zjednoczenia z Chrystusem”. Dodał następnie: „Ilekroć przegrywa Bóg i Ewangelia, prawo Boże i prawo naturalne, tylekroć przegrywa człowiek. Przegrywamy, bo dobrzy ludzie często milczą godząc się na in vitro, aborcję, na ideologię gender. Przegrywamy, bo chętnie słuchamy fałszywych proroków, niejednokrotnie przebranych w strój duchowny, którzy obłudnie wołają o reformę Kościoła, zamiast reformować siebie. (…)W kolejnych latach i wiekach biskupi, kapłani i wierni Kościoła będą musieli wielokrotnie powtarzać: "Non possumus!".
Nie możemy się godzić na zło i milczeć, ilekroć deptane jest prawo Boże, nawet pod pozorem legalności w ustanawianym przez parlament prawie. Przypomnijmy więc, że przykazanie "Nie zabijaj" znaczy - nie zabijaj nikogo i nigdy, nie zabijaj człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci”. Mszy św. przewodniczył metropolita katowicki abp Wiktor Skworc, a homilię wygłosi abp Józef Michalik, metropolita przemyski. Obecny był także prymas Polski abp Wojciech Polak, kard. Kazimierz Nycz - metropolita warszawski oraz nuncjusz apostolski abp Celestino Migliore.
Podczas mszy metropolita krakowski ks. kardynał Stanisław Dziwisz przypomniał postać św. Stanisława na Skałce, podkreślając że jest on patronem wszystkich Polaków, który zawsze jednoczył rodaków w doli i niedoli. To jego postawa kształtowała moralną wrażliwość i odpowiedzialność Polaków, umacniała też Kościół. W procesji uczestniczyli bracia kurkowi ze starszym krakowskiego Bractwa Kurkowego Henrykiem Kuśnierzem, królem kurkowym marszałkami Jarosławem Marchwickim i Rafałem Wolframem. Ponadto obecni byli podstarsi Józef Hojda i Kazimierz Loranc, ceremoniarz Zdzisław Grzelka.
Spośród byłych królów przyszli: Tadeusz Trzaska, Stanisław Dyrda, Tadeusz Ryś, Jerzy Turbasa. Obecni byli bracia: Krzysztof Rybka, Lech Sobieszek, Marek Trzaska z synem Michałem, Jan Pacut, Andrzej Zborowski, Wojciech Ogonowski, Stanisław Komusiński, Ryszard Maślanka, Zbigniew Kwater, Gniewomir Rokosz-Kuczyński, ojciec Leon Pokorski, Zdzisław Jezioro, Adam Rajpold, Michał Dudziewicz i Marian Satała. Po uroczystościach król kurkowy Józef Durbas z marszałkami Jarosławem Marchwickim i Rafałem Wolframem zaprosili braci na poczęstunek do hotelu Kazimierz należącego do brata Adama Rajpolda. Tekst i zdjęcia: Janusz Michalczak
























