Strona główna

2013-01-20

Bal królewsko-marszałkowski (II)

Bal przebiegał zgodnie ze stałym ceremoniałem. Ustawieni w szpaler bracia kurkowi witali wszystkich gości. Następnie, poprzedzani przez kompanię reprezentacyjną garnizonu krakowskiego WP wystawioną przez 5. batalion dowodzenia im. gen. Hallera, w takt marsza wkroczyli witani brawami na salę balową.

Starszy Bractwa Henryk Kuśnierz przywitał wszystkich uczestników, a następnie uhonorował Kazimierza Loranca, króla Bractwa Kurkowego złotym, a marszałków Józefa Durbasa i Władysława Kufreja srebrnymi medalami brackimi.

Król Kazimierz Loranc gościom honorowym wręczył „Guzy Oracewicza”. Wśród wyróżnionych znaleźli się księżna Vara Orsini, gen. broni Edward Gruszka, prezes Zjednoczenia Strzeleckich Bractw Kurkowych RP Adam Gołembowski, sekretarz generalny EGS Olaf Peter Hoffmann oraz dwaj byli królowie krakowskiego Bractwa Kurkowego - Stanisław Dyrda i Tadeusz Ryś.

Srebrną „Szarotką” - odznaką Wojsk Górskich, król Kazimierz Loranc „Podhalańczyk” wyróżnił ks. inf. Jerzego Brylę, kapelana Bractwa Kurkowego, a siostrom Katarzynie, matce przełożonej generalnej Zgromadzenia i Karolinie, szefowej Przytuliska dla Bezdomnych Kobiet wręczył medale królewsko-marszałkowskie.

Krakowski bal jak zwykle ma cel charytatywny. Tym razem pieniądze uzyskane z licytacji różnych przedmiotów otrzymanych od przedstawicieli rządu RP, władz Krakowa i województwa małopolskiego, dyplomatów, duchowieństwa i generalicji przeznaczone zostały napotrzeby przytuliska dla kobiet prowadzonego w Krakowie przez siostry Albertynki. Udało się zebrać ponad 74410 zł

Rekordzistą w wysokości licytowanych kwot był brat Zdzisław Osiński z Żor, który za 18 tys. zł kupił rzeźbę Artemidy, na licytację podarował ją marszałek Józef Durbas. Szabla oficerska podarowana przez króla Kazimierza Loranca uzyskała kwotę 8 tys. zł, a za replikę pistoletu skałkowego podarowanego przez gen. broni Edwarda Gruszkę zapłacono 4600 zł.

 

Bal królewsko-marszałkowski krakowskiego Bractwa Kurkowego tradycyjnie już zakończył się przy wspólnym stole. Podano jajecznicę i szampana. Tekst: Marian Satała. Fot.: Janusz Michalczak